Chcesz dowiedzieć się więcej na temat współpracy?
Umów się na konsultacje z naszym ekspertem.
Jak wartości, przekonania i stereotypy sabotują zmianę pokoleniową w firmach
Proces sukcesji bardzo często bywa opisywany w kategoriach formalnych: struktura właścicielska, przekazanie udziałów, zmiana zarządu, przygotowanie sukcesora, zabezpieczenie prawne. To oczywiście elementy kluczowe. Jednak w praktyce to nie one najczęściej decydują o powodzeniu lub porażce sukcesji.
Prawdziwa kość niezgody leży znacznie głębiej – w wartościach, przekonaniach, podejściu do pracy, władzy i odpowiedzialności, a także w utrwalonych stereotypach międzypokoleniowych. To one generują napięcia, opór, konflikty i niewypowiedziane oczekiwania, które potrafią skutecznie wykoleić nawet najlepiej zaplanowany proces sukcesyjny.
Sukcesja to w istocie zderzenie światów: przeszłości z przyszłością, doświadczenia z innowacją, kontroli z zaufaniem, stabilności z potrzebą zmiany.
Jednym z największych paradoksów sukcesji jest fakt, że zarówno nestorzy, jak i sukcesorzy często deklarują te same wartości:
Problem polega na tym, że każda ze stron rozumie je zupełnie inaczej.
Dla nestora:
Dla sukcesora:
Gdy te różnice nie zostaną nazwane i omówione, pojawia się poczucie, że „druga strona zdradza wartości”, podczas gdy w rzeczywistości różni się jedynie ich interpretacja.
Każdy proces sukcesji obciążony jest zestawem głęboko zakorzenionych przekonań, często nieuświadomionych, a mimo to niezwykle silnych.
Po stronie nestora mogą to być m.in.:
Po stronie sukcesora:
Te przekonania prowadzą do walki o rację, zamiast do dialogu o przyszłości firmy. Co więcej – wzmacniają mechanizmy obronne: kontrolę, wycofanie, bunt lub bierny opór.
Jednym z najbardziej konfliktogennych obszarów sukcesji jest rozumienie władzy.
Dla wielu nestorów władza:
Dla sukcesorów władza coraz częściej oznacza:
Jeżeli proces sukcesji nie uwzględnia stopniowego przenoszenia decyzyjności, jasno określonych zakresów odpowiedzialności i realnego pola do testowania nowych rozwiązań, sukcesor pozostaje „na papierze”, a nestor – w praktyce nadal zarządza firmą.
To rodzi frustrację, brak zaufania i ciche konflikty, które często kończą się odejściem młodszego pokolenia z firmy.
Stereotypy działają jak filtr, przez który interpretujemy zachowania drugiej strony. W sukcesji są one szczególnie silne.
Najczęstsze stereotypy wobec nestorów:
Najczęstsze stereotypy wobec sukcesorów:
Stereotypy te prowadzą do błędnych interpretacji intencji, braku otwartości na dialog i eskalacji konfliktów, które w rzeczywistości często wynikają z troski o firmę – wyrażanej w inny sposób.
Sukcesja to proces silnie emocjonalny.
Dla nestora oznacza:
Dla sukcesora:
Brak przestrzeni na rozmowę o tych emocjach sprawia, że są one wyrażane pośrednio – przez krytykę, opór, nadmierną kontrolę lub wycofanie. Wtedy wartości, przekonania i stereotypy stają się narzędziem walki, a nie fundamentem porozumienia.
Skuteczna sukcesja wymaga świadomej pracy na poziomie kultury organizacyjnej i relacji, nie tylko struktur.
Kluczowe elementy to:
Sukcesja nie jest jednorazowym wydarzeniem, lecz procesem dojrzewania organizacji i ludzi, którzy ją tworzą. To moment, w którym firma ma szansę zdefiniować na nowo swoje wartości, sposób działania i relacje.
Jeżeli wartości, przekonania, podejście i stereotypy pozostaną nieuświadomione – staną się kością niezgody.
Jeżeli zostaną nazwane, przepracowane i zintegrowane – mogą stać się najsilniejszym fundamentem trwałości firmy na kolejne pokolenia.